|
Zestaw Cordless Desktop MX3200 to precyzyjna mysz
laserowa (MX600) i niewielka wygodna klawiatura multimedialna łączące się
z komputerem bezprzewodowo. Logitech słynie z dobrej ergonomii i
jakości wykonania swoich produktów. Czy warto kupić akurat
ten zestaw?
Producent: Logitech
Model: Cordless Desktop MX3200 Laser
Typ: zestaw klawiatura + mysz
Zasięg: 2m (według producenta), ponad
5m (zmierzony)
Częstotliwość nadajnika: 2.4GHz
Szyfrowanie sygnału: tak
Kompatybilność: Windows 2000/XP,
Vista, Linux (nie gwarantowane przez producenta)
Gwarancja: 5 lat
Klawiatura:
Model: MX3200
Multimedialna: tak
Bezprzewodowa: tak
Interfejs: USB
Hub USB: nie
Dodatkowe klawisze: tak
Klawisze programowalne: tak
Dodatkowe: ekran LCD, budzik, zegarek
Podkładka pod nadgarstki: tak, na stałe
Wyłącznik: tak
Mysz:
Model: MX600
Typ oświetlenia: niewidoczny laser
Czułość sensora: 1000dpi
Ilość klawiszy: 6
Pokrętło: tak
Sygnalizacja stanu baterii:
tak
Wyłącznik: tak
Zasilanie: baterie AA
W zestawie: klawiatura, mysz,
odbiornik, przedłużacz USB, instrukcja, oprogramowanie, komplet (6)
baterii
Cena: 280 zł
Wygląd
Klawiatura jest stosunkowo niewielka, o
obłych kształtach. W oczy rzuca się mały wyświetlacz, który
rdzawo-brązową czcionką informuje nas o stanie funkcji klawiatury,
a także o aktualnej dacie i godzinie.
Pod nim wąski pasek
klawiszy multimedialnych, dobrze lecz nienachalnie opisanych.
Znajdujące się niżej logo producenta i nazwa modelu nie rzucają
się zbyt w oczy. Prawie standardowy blok klawiszy głównych z
rzadkim w dzisiejszych czasach i tym bardziej wartym docenienia dużym
klawiszem enter. Występują tu dodatkowo niebieskie symbole wiążące
dany klawisz z Fn, opcja doskonale znana właścicielom notebooków.
Równie standardowy blok klawiszy numerycznych, a nad nim
przycisk kalkulatora i wstrzymania systemu.
Bardzo niestandardowy
jest za to mały blok pod klawiaturą numeryczną: trzy przyciski
obsługi VOIP w kolorystyce znanej z telefonów komórkowych.
Blok funkcyjny po środku a pod nim strzałki kursorów o nieco
poprawionym i wyprofilowanym (trzeba przyznać bardzo interesująco)
kształcie. Po lewej duży blok z przyciskami multimedialnymi oraz
paskiem scrolla na podczerwień. Całości dopełnia przymocowana na
stałe gumowana i nieco porowata podpórka pod nadgarstki.
Większa część jest wykonana z matowego plastiku, tylko obudowa
wyświetlacza i pasek dookoła klawiszy jest połyskliwa i doskonale
widać na niej odciski palców.
Mysz wyprofilowano dla
praworęcznych i utrzymano w tej samej co klawiaturę
czarno-grafitowej tonacji (z rdzawymi symbolami). Uchwyty wyłożone
są tym samym co podpórka pod nadgarstki antypoślizgowym i
zapewniającym dobry chwyt tworzywem. Na górze znajduje się
dioda sygnalizująca stan baterii i logo producenta. Mysz jest dość
duża i wygodnie leży w dłoni. Poza standardowymi posiada 4
dodatkowe przyciski (dwa pod kciukiem i dwa obok lewego przycisku).
Kółko (pokryte zachwalaną wcześniej substancją) pełni
także rolę przycisku środkowego (w zasadzie nawet nie jednego, ale
o tym później). Przyciski dodatkowe są czarne i błyszczące,
a rolka pokryta tą samą substancją co boki, ma kolor grafitowy (co
ciekawe identyczny jak grafit stosowany przez firmę Chieftec na
obudowach i innych akcesoriach).
Cały design wyraźnie unika
kantów i ostrych krawędzi. I wychodzi mu to na dobre. Te
urządzenia maja w swoim wyglądzie coś jakby z włoskich
samochodów. Elegancja, klasa, a jednocześnie pewna
drapieżność i ukrytą siłę. Po prostu znakomicie wyglądają i nadają się zarówno na domowe biurko jak i biurko prezesa.
Niewielki nadajnik wpinany w gniazdo USB nie rzuca się w oczy. I o
to chodzi.
Jeśli chcemy możemy wyprowadzić go gdzieś dalej od
obudowy używając przedłużacza USB z logiem producenta, którego
końcówkę można postawić na biurku.
Ergonomia i Jakość
Mimo niewielkich rozmiarów
klawiatury, pisze się na niej niezwykle wygodnie, zapewnia świetne
podparcie nadgarstka a powierzchnie są miłe w dotyku i wysokiej
jakości. Całość wykonano niezwykle starannie, wszystkie
połączenia spasowania i mechanizmy ruchome. Klawisze maja skok,
który określiłbym mianem pół wysokiego. Oznacza to,
że nie jest to klawiatura o niskim skoku znanym z laptopów,
ale specjalny system zapewnia, że wciskają się miękko i nie
trzeba używać siły dociskając je do podłoża. Ma to także tę
zaletę, że charakterystyczny podczas pisania klik jest cichszy (ale
wiemy, że wcisnęliśmy klawisz), co mniej przeszkadza otoczeniu i
możne być zaletą dla pracujących nocą. Poza tym takie miękkie
pisanie naprawdę jest przyjemne zwłaszcza gdy trwa kilka godzin.
Litery i symbole na klawiszach naniesiono dwojakim sposobem. Te w
kolorze białym są naklejone (regionalizacja), kolorowe zaś
naniesiono farbą. Co do farby nie mam żadnych zastrzeżeń. Cienka
warstwa, niewyczuwalna i w zasadzie niemożliwa do usunięcia bez
ostrego metalowego narzędzia, a na pewno nie poprzez wytarcie.
Naklejki są już nieco słabszej jakości, także nieścieralne
jednak są na tyle wyczuwalne, że zaczepiwszy o brzeg paznokciem uda
nam się po chwili usunąć ją lub jej fragment. A takie wydarzenie
możne mieć miejsce przypadkiem.
Co prawda osobiście nie
wyobrażam sobie używania klawiatury bez solidnego podparcia pod
nadgarstki, zarówno podczas pracy z tekstem, grania czy nawet
surfowania po internecie, jednak dla niektórych wadą może
okazać się podpórka pod nadgarstki będąca integralną
częścią urządzenia. Zapobiega to jednak wyrobieniu się
zatrzasków i niestabilności podparcia lub uszkodzeniu
mocowania. Przyciski multimedialne umieszczone centralnie i po prawej
bez dodatkowej konfiguracji (tylko po zainstalowaniu oprogramowania)
bezproblemowo współpracują z odtwarzaczami muzycznymi takimi
jak: Windows Media Player 10/11, Winamp 3/5, Foobar 0.9.3 i wyższe. Umieszczony pod klawiszami kursorów blok VOIP nie przeszkadza (nie zdarzyło sie bym nacisnął tu przypadkowo), a okazuje się bardzo przydatny i wygodny.
Od spodu widzimy czerwony
przycisk resetu połączenia, osłonę komory baterii (4 sztuki), 4
anty-ślizgacze i krótką instrukcję użytkowania oraz listę
ostrzeżeń. Poza tym u góry znajdziemy dwie nóżki
umożliwiające podniesienie nieco klawiatury i zmianę kąta
nachylenia klawiszy względem powierzchni.
Zarówno myszka jak i
klawiatura działają na baterie typu AA. Ich wymiana jest dziecinnie
łatwa. Odsuwamy klapkę wyciągamy stare baterie korzystając z
tasiemki ułatwiającej ich wyciąganie i wkładamy nowe. To
rozwiązanie nie zmusza nas do współpracy z konkretną
ładowarką, pozwala używać standardowych (tanich) akumulatorów
lub po prostu łatwo dostępnych baterii. Wymiana takiego kompletu
baterii to maksymalnie połowa ceny firmowych akumulatorów
jakie czasem producenci wbudowują w swój sprzęt. Ponadto
wybierając różną pojemność i typ wydłużamy czas
działania lub zwiększamy albo zmniejszamy wagę (ma znaczenie w
przypadku myszy).
Skoro jesteśmy już przy
myszy. Jest to model MX 600. Jak już pisałem, duża i wygodnie
leżąca w dłoni konstrukcja, Pewny uchwyt spodoba się nie tylko
graczom. Niestety leworęczni jej nie użyją ze względu na
wgłębienie na kciuk, oraz przyciski, które znalazły by się
pod dłonią, Samo profilowanie wykonano ze znawstwem, rozpłaszczona
podstawa zapewnia podparcie zarówno pod prawą część dłoni
jak i pod kciuk, a wspomniane wgłębienie pozwala łatwo przenosić
mysz and powierzchnią. Nie ma obawy, że się wyślizgnie. Oba boki
pokryto substancją antypoślizgową, podobnie rolkę. Przyciski
zarówno główne jak i dodatkowe wciskają się bez
użycia nadmiernej siły, ale nie da się tego zrobić przez
przypadek. Przycisk lewy i prawy mają niewielkie zagłębienia na
opuszki palców. Kliki również są wyciszone podobnie
jak w klawiaturze. Mikrostyki działają precyzyjnie. Od spodu
znajdujemy klapkę kryjąca baterie, okienko lasera, oraz 4 ślizgacze
kryjące śrubki spajające podstawę z obudową. Centralnie
umieszczono czerwony przycisk wyłącznika, a tuż nad nim diodę
informującą o pracy urządzenia.
Również tutaj
spasowania są idealnie wykonane, nie ma niepotrzebnych szczelin, nic
się nie rusza, ani nie skrzypi.
W praktyce
Często wadą klawiatur, nie
tylko bezprzewodowych jest niemożność obsługi wciśnięcia 4, 5
czy więcej klawiszy. Jak na tym polu radzi sobie MX3200? 3 klawisze
to standard Ctrl+Alt+Delete. Cztery? Shift+Ctrl+Z+A? Bez problemu -
makro działa. Może 5? Sprawdźmy podczas gry: Kucniemy (Ctrl),
będziemy się poruszać (W), ale nie po prostej (D), wyświetlimy
statystyki (Tab) i strzelimy (Enter). Ojej, wybiłem szybę. Czyli 5
klawiszy to także nie problem. Przy 6 nadal nie odezwał się
PC-Speaker. I tak do 10, więcej palców nie mam. Wszystkie
dodatkowe klawisze są programowalne (także kombinacje uzyskiwane
przy pomocy klawisza Fn). Ciekawy jest scroll wykonany na zasadzie
czujnika podczerwieni. Długi gładki pasek z lewej strony klawiatury
reagujący na przesunięcia palca. Zaraz pod nim jeszcze mały
„przycisk” wykonany w tej samej technologii. Z założenia ma
służyć do powiększania i zmniejszania obrazów lub jako
kontrola zoomu w systemie czy przeglądarce. Zaś mały przycisk pod
spodem przywraca wielkość 100%. I sprawuje się w tej roli
świetnie, osobiście uważam go za lepsze rozwiązanie od
tradycyjnego kółka. Jednak specyfika tego urządzenia i jego
położenie powoduje czasami przypadkowe użycia na przykład podczas
gry. Jeśli jednak nie przypiszemy mu żadnych funkcji poza
standardowo ustawionymi nie powoduje to negatywnych skutków,
choć może wystraszyć za sprawą specyficznego trzeszczącego
odgłosu jaki wydaje z siebie urządzenie gdy wodzimy dłonią po
pasku. Nie jest to w żadnym razie efekt kiepskiego w tym miejscu
materiału, a specjalne powiadomienie o użyciu. Nie jest to jedyny
dźwięk jaki potrafi wydać z siebie klawiatura. Posiada bowiem ona
wbudowany budzik, który możemy ustawić (podobnie jak
zegarek) na dowolną godzinę, oraz włączyć bądź wyłączyć.
Mysz pod względem
parametrów podanych przez producenta jest daleko za
najlepszymi gryzoniami na rynku, ponadto myszy bezprzewodowe pod
względem precyzji i przede wszystkim szybkości wciąż nie
dorównują tym z kabelkiem. Laser zastosowany do oświetlania
powierzchni nie jest też aż takim przełomem w stosunku do
standardowej czerwonej diody.
Musze nadmienić, że na
standardowych ustawieniach zaraz po podłączeniu mysz zachowuje się
ociężale, kursor ma jakieś drgawki i ogólnie urządzenie
działa poniżej krytyki. Jeśli poświeci się chwilę na
konfigurację zarówno opcji oferowanych przez Set point jak i
tych zawartych w systemie (jak szybkość wskaźnika czy dpi)
następuje miłą odmiana.
Zacznijmy od częstotliwości
próbkowania; średnia z Mouse Rate Checker to 150MHz. (między
85 a 325). Przekłada się to na dobre odczytywanie szybkich ruchów
kursora. Wskaźnik „nie ucieka na zakrętach”. Opóźnienia
minimalne, a kursorem mogę operować zarówno z czarnego i
lśniącego blatu biurka (nie widzę różnicy przy powierzchni
matowej), jak i pstrokatej szorstkiej wykładziny na podłodze.
Największa niespodzianka udaje mi się to nawet na lustrze, choć
tym razem wskaźnik pozwolił sobie na kilka niezaplanowanych
wycieczek w bok. Czyżby był to efekt zastosowania niewidzialnego
lasera? Na nierównej i miękkiej powierzchni (kołdra) nadal
da się nawigować w systemie, choć nie polecam gry w FPSy.
Mysz jak na bezprzewodową
jest bardzo lekka. Przy obciążeniu takimi samymi bateriami dwa razy
lżejsza od dużo mniejszego i z założenia mobilnego modelu V270
tej samej firmy. Waży także mniej niż tradycyjna kablowa mysz
kulkowa. Odpada niestety w konkurencji z produktami z sensorem
optycznym dedykowanymi graczom.
Jeśli chodzi o żywotność
baterii: akumulatory AA o pojemności 2300mAh w myszce wystarczają
na około miesiąca intensywnego użytkowania (kilka godzin dziennie,
bez wyłączania w czasie nieużywania – własny tryb standby
myszy). W klawiaturze podczas takiego samego użytkowania 4 baterie
dołączone do zestawu mogą wytrzymać rok, choć na razie nie mogę
tego potwierdzić, jednak wskaźnik wbudowany w sterowniki pozwala
tak mniemać.
Wiele osób obawia się
gubienia zasięgu podczas pracy lub zbyt krótkiego zasięgu co
nie pozwala w ogóle wykorzystać klawiatury czy myszy.
Testowany zestaw Logitecha zadowoli każdego. Mimo iż producent
deklaruje tylko 2 m zasięgu, po 6 metrach skończyło mi się
pomieszczenie, a dalej komputer reagował na wszystkie polecenia
wydawane za pomocą klawiatury. Dla myszy odległość ta wynosi
około 2,5 do 3 m. Nie wystąpiła jednak podczas użytkowania nigdy
sytuacja zgubienia zasięgu czy konieczność użycia przycisków
resetujących połączenie.
Oprogramowanie i sterowniki
Zarówno klawiatura
jak i mysz są bez problemu wykrywane jako standardowe urządzenia
tego typu we wszystkich systemach jakie miałem pod ręka (Windowx
XP, Linux Suse, Linux kUbuntu, Windows Vista). Bez problemu wykrywana jest także już w BIOSie. Producent dostarcza
sterowniki i oprogramowanie SetPoint dla systemów Windows,
jednak pod Linuksem bez problemu udaje się zmapować dodatkowe
przyciski.
Płytę ze sterownikami
dostajemy oczywiście w zestawie, można je także pobrać ze strony
producenta. W obu przypadkach do wyboru mamy kilkanaście języków w tym polski.
Okno zarządzania oferuje
nam przypisanie akcji poszczególnym przyciskom (i kombinacjom)
zupełnie dowolnie – od uruchomienia programu przez makro wielu
klawiszy standardowych do otwarcia pliku lub folderu. Dla myszy
możemy ustawić podobnie dowolne akcje przycisków
dodatkowych, a także ilość przewijanych linii, szybkość kursora
itd. Ponadto mamy profile gracza pozwalające dostosować nasz sprzęt
do danej gry (choć nie tylko, bo działa to na pliki z rozszerzeniem
*.exe, nic nie stoi wiec na przeszkodzie by stworzyć makra np do
programu graficznego, choć działa to wtedy także na inne aplikacje
systemu).
Ponadto znajdziemy tu
wskaźniki stanu baterii, oraz kontrolę szyfrowania połączenia.
Klucz można łatwo wymienić w 3 krokach, postępując zgodnie z
instrukcją. Szyfrowane połączenie zapewni bezpieczeństwo
przesyłania takich danych jak np hasła podczas połączenia z
bankiem, nikt w zasięgu nadajnika nie zdoła ich bezpośrednio
odczytać tylko odbierając sygnał, konieczne jest jeszcze
odgadnięcie i złamanie 16 znakowego klucza, co nie jest łatwe.
Podsumowanie
Zestaw jest perfekcyjnie
wykonany, co nie dziwi przy cenie około 300zł. Posiada ponadto
świetny zasięg i nie gubi połączenia. Wygodna klawiatura pozwala
nawet na wielogodzinne pisanie bez zmęczenia dłoni, gdyż dobrze
podpiera nadgarstki i amortyzuje uderzenia w klawisze. Bogaty, ale
nie przesadzony zestaw przycisków dodatkowych dzięki
swobodzie konfiguracji, ułatwi i umili pracę. Mysz dzięki
dodatkowym przyciskom wystarczy samodzielnie do obsługi niejednej
aplikacji, a nie zawiedzie nas także w grach jeśli nie myślimy o
mierzeniu się z zawodowcami. Na pewno nie będzie wyślizgiwać się
z ręki, a niska waga obniża bezwładność. Brak czerwonej diody to
brak uciążliwego dla wielu świecenia w ciemnościach, czy to przy
włączonym czy wyłączonym PCcie. Ponadto laser podnosi precyzję
myszki na odbijających światło i nierównych powierzchniach.
Długa praca bateryjna to dodatkowy atut, podobnie jak długa,
5-letnia gwarancja. Design nie każdemu musi się podobać, jednak nie da sie ukryć, że jest ciekawy i jednocześnie nieagresywny.
Plusy:
- wygląd
- żywotność baterii
- wymiary
- guma antypoślizgowa
- oprogramowanie
- kompatybilność z Vistą
- szyfrowane połączenie
- duży zasięg
- duży enter
Minusy:
- nalepki z literami
- lokalizacja paska zoomu
- powierzchnie na których widoczne są odciski palców
- mały lewy shift
Ocena
Jakość: 4.5/5
Cena: 4/5
Ergonomia: 5/5
Oprogramowanie: 4.5/5
|
Ocena: 4.5/5
|
|
|